|
Przeczytałem artykuł „Wolontariat erotyczny…” i muszę powiedzieć jedno: to temat, który dotyka mnie bardzo osobiście.
Jestem całym sercem ZA taką inicjatywą.
Żyję z niepełnosprawnością i wiem, jak bardzo może boleć poczucie samotności, frustracji, braku bliskości. Burza hormonów nie znika tylko dlatego, że ciało ma ograniczenia.
Przeżyłem to. I wiem, że odbiło się to na mnie całym – psychicznie, emocjonalnie. Straciłem kontakt z kolegami, pogorszyły się moje relacje, nawet nauka przestała mieć sens.
Gdyby wtedy istniała możliwość skorzystania z pomocy asystenta seksualnego, moje życie wyglądałoby inaczej. Może nie czułbym się tak zamknięty w sobie. Może byłbym spokojniejszy, szczęśliwszy, mniej samotny.
Dlatego apeluję z całego serca do władz:
zacznijcie traktować nas – osoby z niepełnosprawnościami – jako pełnowartościowych ludzi także w sferze intymnej.
Zacznijcie prace nad legalizacją Asystentury Seksualnej w Polsce.
To nie fanaberia. To realna potrzeba. To szansa na godność, na czułość, na poczucie, że też jesteśmy ważni.
|